wtorek, 26 marca 2013

Rozdział 1 !!!Xx

  *Oczami Oli*
Byłyśmy w szkole na pierwszej lekcji ja ,czekałam na dzwonek,i tak mijały nastepne lekcje,
a ja miałam jutro  przeprowadzke do Londynu. Razem z Natalią oczywiście.Z lotniskaw UK Louis z całą resztą nas odbiorą. A na lotnisko w Polsce jedziemy same,trudno nam się pożegnać z Polską-Natka twierdzi że to sen że będziemy mieszkać w Wielkiej Brytanii.A teraz ide się spakować.

Nati:Alex uszykuj kanapki na jutro-krzyczała z góry.
Ola: OK-i w tej samej chwili zadzwonił mój telefon.Nawet nie patrzyłam kto dzwoni tylko bezpośrednio odebrałami usłyszałam  głos mojego brata który był widocznie zapłakany.A to przebieg naszej rozmowy:

Lou:Hej Ola
Ola: Hejka Lou . Co jest?- spytałam
Lou: H...h...Harry wyjechał powiedział że jedzie do ciebie i po ciebie i Nati, że żyć bez ciebie nie może za cztery godziny albo mniej powinien byc u cb.Zadzwoń jak bedzie u cb a to jego nr tel ********* zadzwoń do niego :)i powiedz że jak coś to ja nie dwoniłem.Oki-Mówił tak szybko ale zrozumiałam.

Ola: Okej wszystko bedzie dobrze nie denerwuj sie :)
Lou Oki pozdro odchłopaków.
Ola; No pa   ( koniec rozmowy )


 Nati dalej chodź tu -krzyczałam ze łzami w oczach łzami szcześciaoczywiscie

Nat: Olka co ci jest!?
Ola:Powiem jak...o już jesteś hehe.
Nat: Noco jest? Kto dzwonił- pytała zdruzgotana
Ola : Lou, Powiedział  że Harry jedzie do mnie do Polski dlatego że  nie moze bezemnie ŻYĆ!!!
On mnie kocha Nati on tu jedzie , a ja nie moge mu pokazać że o tym wiedziałam. Pomóż Nati-mówił
Nat: To musisz udawać że nic nie wiesz:) :)
Ola: Ale Nat ja niejestem gotowana tą wizyte...ja go kocham mumienie sie jak go widze .Help Nat Help- Błagałam.

Nat;Oki idziemy ogladac filmy, a jak przyjedzie to was zostawie samych powiedzała z usmiechem
Ola: Ja sie położe bo musze odpocząća jak przyjedzie Pan Styles to powiedz ze jestemn u sb oki
Nat:Ok ale on przyjeżdza za godzine !
Ola; pamietam.


*oczami Harry'ego*

Wyjechałem jestem już poza granica UK jade do Alex musze jej powiedziec co czuje .Mam nadzieje ze bedzie w domu- myślałem
Wkońcu stweeardesa kazała zapiąć pasy bo lądowaliśmy zapiąłem i czekałem jak bede mógł wysiąść.


(Chwile póżniej)

Zadzwonił mój telefona dzwoniła Alex

H:Hej Olka Co u cb?
A: Hej Hazza u mnie jak zwykle nudy a u cb w Londynie jak leci ?
H:W porządku jesteś w domu?
A:TAKja zawsze jestem a czemu pytasz?
H; Bo tak głośno tam że myślałem że jesteś u kogoś na imprezie. powiedziałem uśmiechając sie do telefonu
A:Aaa...to źle myślałeś Hazz-zaśmiała sie
H: Eee...Ola ja musze kończyć Pa
A:No to pa Hazz.

*Oczami Lou*

Moja sis dzwoniła powiedziała że z nim rozmawiała ( przebieg rozmowy)
H:Hej Olka Co u cb?
A: Hej Hazza u mnie jak zwykle nudy a u cb w Londynie jak leci ?
H:W porządku jesteś w domu?
A:TAKja zawsze jestem a czemu pytasz?
H; Bo tak głośno tam że myślałem że jesteś u kogoś na imprezie. powiedziałem uśmiechając sie do telefonu
A:Aaa...to źle myślałeś Hazz-zaśmiała sie
H: Eee...Ola ja musze kończyć Pa
A:No to pa Hazz.

No i koniec to był moment w którym ja zaniemówiłem.Alex już wie że on ma przyjechać a to ukrywa jakby nie mogła mu tego wprost powiedzieć

Lo: Ugh...Alex powiedzmu to wprost że wiesz że ma przyjechać i tyle !!
A: Nie..
Lo:Dlaczego??
A: Bo on sie żałamie a tego ja nie chce.
Lo;Rób jak chcesz
A;o pa ja ide sie zdrzemnąć.
Lo; Pa sis<buziak>


Z lekkim OPÓŹNIENIEM :(((( ale nie macie mi tego za złe prawda?

A jak nie skomentuje choć jedna osoba zawieszam bloga :(( nie chce tego robić ale ja sie staram to pisać a wy nie komentujecie ,czyli takjakby macie gdzieś to że autor sie stara :((

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz