(a oto Natalia i Niall :3 jak całuśnie :3 awww...<3)Jesteś w Paryżu już tydzień własinie szłaś do parku i wpadł na ciebie pewien chłopak...
- Ja przepraszam mam nadzieje że nic ci nie jest.- mówił zakłopotany blondyn
- Nie to moja wina nie uważałam heh... jestem Natalia.
- A ja Niall. Tak w ramach przeprosin może dała byś sie zaprosić do...
- Niech pomyśle do Niall'dos-zaczełaś się cicho śmiać
- Nie to miałem na myśli ale to też dobre...chociaż tutaj w Paryżu nie ma Nando's.
- No tak przecież Nando's jest tylko w Londynie.
- no to jak lody czy ciastko i herbata czy obojetnie.
- Nie, nie będe ci zabierac czasu.
- No co ty mi zabierać czas? jest wogóle coś takiego jak mi odebrać czas hmm...pomyślmy Nie.
- Jesteś pewien Niall?
- Taa.
- Ok.
W kawiarni
Kelnerka: Witam co podać?
Niall: Ja poproszę ciasto czekoladowe i herbatę. A ty Nati co zamawiasz?
Ty: Ja poprosze muffinke cynamonową i do tego gorącą czekolade.
Kelnerka: Dobrze zaraz przynise pańskie zamówienia.
ty&Niall: Dziekujemy.
- Więc po co przyjechałaś do Paryża?
- Na wakacje nigdy tu nie byłam wiec postanowiłam przyjechać.
- O a ja z zespołem. Nie wiem może kojarzysz One Direction?
- No ba że kojarze tych wariatów ale jak widzisz nie piszcze i nie drapię, jak inne.
- Taa... Zauważyłem że jesteś inna.Na początku myślałem że nie znasz zespołu.
- No tak.
- O idą nasze zamówienia.
Po zjedzeniu poszliście do parku i tak minął dzień. Poznałaś Niall'a bliżej wiedzieliście o sobie dużo rzeczy, nadchodził wieczór musiałaś iść. Niall zaproponował że cię odprowadzi, później się okażało że mieszkacie w tym samym hotelu i macie pokoje koło siebie co was bardzo ucieszyło.
- Dziekuje za wspaniały dzień Niall.
- Nie ma sprawy. Idzesz na koncert jutro?
- Tak oczywiście.
- No to dobrze.
- Przyjde po ciebie jutro 45 minut przed koncertem OK ?
- Mmm...Okey.
Przed koncertem
Byłaś ubrana w to tak jak powiedział Niall był o 17:15.
- WoW wygladasz niesamowicie.
- Tak tak jestem twoja damska wersja.
- Cool.
- Naprawde ?
- Tak.
- Ok. Dzisiaj poznasz dziewczyny chłopaków.
- O super nareszcie zobacze moja najke.
- Jak to?
- Bo dziewczyna Hazzy to moja przyjaciółka z Polski.
- A jaki świat jest mały.
- No jest mały przyznam ci racje.
Wyszliśmy przed Hotel jak zobaczyłam Olkę pomyślałam sobie boże ja bym jej nie poznała na ulicy.
- Chłopaki to jest...- nie dokończył bo Ola mu przerwała
- Nati!!!!! Boże co ty tu robisz ale się zmieniłaś.
- Hej Ola. Przyjechałam na wakacje.I ty też się zmieniłaś.
- Kochanie to wy sie znacie?
- No tak Harry to jest ta krórą ci pokazywałam.
- O no tak ale ja bym nie powiedział że to ona.
- Tak ja też nie.
- Okey już jedźmy- przerwał Niall
- Nie bo ona nie poznała reszty dziewczyn.- przypomniała Ola- więc tak to jest Eleanor Calder dziewczyna Lou...
-Tak wiem jestem na bierząco z wiadomościami i wiem jak mają na imię dziewczyny.Zapomniałaś jestem Directioner.
- Tak wiem ale ty sie denerwujesz aż ci zaraz pryszcz wyjdzie Nati wyluzuj.
( oto ubiory dziewczyn Ola - oszałamiająco jak zawsze, El - nie powtarzalnie, Dan - ideał Liam'a , Perrie - miętowo )
Na koncercie
Stoicie w pierwszym rzędzie, i kiwanie sie w rytm piosenki Irresistible , po piosence Niall powiedział
- Tutaj z nami jest 5 wspaniałych osób dziewczyny siedząće na miejscach A21, A22, A23 , A24,A25
te dziewczyny prosimy do nas.
- Dziewczyny ale wiecie że to my?- zapytała Ola
- No co ty Ola kiedy zajarzyłaś.- zgasiłaś ją
- Idziemy!- Krzyknęła Daniell
Gdy weszłyście chłopacy zaczeli spiewać LT ale na soluwce Niall'a on podszedł do ciebie i ja zaśpiewał patrząc ci prosto w oczy.
You'll never love yourself half as much as I love you.
You'll never treat yourself right, darlin' but I want you to.
If I let you know, I'm here for you, maybe you'll love yourself,
Like I love you. Ooh..
- Natalia ja wiem że znamy się krótko ale ja wiem że to co czuje jest prawdziwe i chce ci powiedzieć to dzisiaj tu i teraz Kocham Cię.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz