Byłas małą dziewczynką kiedy ciebie i twojego brata rozdzielono mialas 1,5 roku a on 4,5 latek nawet nie wiesz jak mial na imię zanasz go tylko ze zdjęć teraz masz juz 18 lat. Idziesz właśnie na koncert One Direction jestes fanka od X Factor'a głosowałaś na każdego ile sie dalo mialas 3 swoje telefony i pozyczalaś od kazdego kto miał. Każdy mówi że jestem bardzo podobna do Louis'a ale ja tak nie uważam moja ciocia nie chce mi muwić dlaczego ja jestem do niego podobna zawsze zmienia temat gdy chce dostac odpowiedź np. Musze iść do sklepu, albo mam dużo pracy do zrobienia! Jak ja tego nie nawidze ale ja i moja Bff Natalia mamy zamiar tą odpowiedź uzyskać.
Po koncercie jesteś za kulisami podchodzisz do Lou, a Harry sie patrzy i mowi
- Wy jestescie mega podobni.
- Tak ponieważ...
- Ponieważ co ?- zapytał zdezorientowany Harry
- Nic...pewnie i tak już mnie nie pamięta..
- Czego nie pamiętam ?- zapytałam- Nic nie rozumiem...
- A nie ważne - uśmiechnął sie nie pewnie Lou
- Ok. To może ja już pójdę...
- Ey... a zdjecia, i autograf - zatrzymał mnie Malik
- A ja myślałam że bedziecie się cieszyć gdy o tym zapomne
- Co?! Cieszyć się! Chyba zwariowałaś, dziewczyno czy wiesz co powiedziałaś ?
- Tak, wiem co powiedziałam-odpowiedziałam a, chłopacy mieli miny typu WTF
- No dobra ale my cie nie wypuscimy tak poprostu- powiedział Harry
- To ustawiać mi sie do zdjecia ale już- powiedziałaś
- Oookeey.
Zrobiliście zdjęcie dostalaś autografy i już chciałaś wychodzić ale Lou cie zatrzymał
-Przyjedz jutro do Doncaster.
- Po co ?
- Zobaczysz.
- Ale...
- Żadne ale podjade po ciebie o 10 rano.
- Ok...widze że nie mam innego wyjscia.
- No nie.- zaczął się tryumfalnie uśmiechać
- Tu nie ma nic do śmiechu.
- A właśnie że jest.-pokazał mi język
- Nie pokazuj jezyka bo ci tam marchewka nasika- Zaczęłaś się śmiać a chłopaki z toba tylko
Lou stał jak słup
- A ci pojechała stary- Harry powiedział przez śmiech
- A ja poskarże sie mamusi!
- Louis a co mi zrobi twoja mama.
- Da ci karę hahahahahah!
- O to już 10:30 boże ja musze juz iść.
- Podwieziemy cię.
- Serio nie trzeba.
- Ale chcemy i nie odmawiaj
- Ok.
- Ale ty jedziesz do nas to wiesz prawda?
- Nie ja jade do siebie
- po nocach bedziesz wracala do domu
- Człowieku mam 18 lat moge wracać kiedy chce !
- Ale nie krzycz może nie wiedziałem- usprawiedliwał się Harry
- Okey okey nie bede.- zrobilam smutna minke i spuściłam głowę
- Ooo nie bądź smutna-powiedział Liam
Jesteśmy w domu u chłopaków Louis wziął mnie do swojego pokoju i dał swoją koszulke żebym miała w czym spać. Zaczęłam sie rozgladać po pokoju i zobaczyłam pewne zdjecie które ja miałam w swoim pokoju.
- Lou skąd masz to zdjęcie ??
- A to takie tam rodzinne- gdy to powiedział zrobił się smutny
- Co się stało nagle zrobiłeś smutny?
- Nie tylko że... a nie ważne.
- Dlaczego nie ważne ??
- Bo nie i tak nie zrozumiesz
- A może jednak zrozumiem miałam może też tak mam.
- Nie sądze.
- Lou jak to powiesz zrobi ci się lżej zobaczysz jak nie mi to któremuś z chłopaków.
- Może masz racje.
- No mam racje i jestem tego pewna. A tak wogóle po co mam z tobą jechać do Doncaster?
- Bo tak chce ci coś pokazać
- Ale co?
- Mówiłem ci że zobaczysz.
- Dobra gdzie macie pokuj gdzie będę spała dzisiaj?
Zeszliśmy na dół Lou zaprowadził mnie do pokoju w którym bede spać w dzisiejsza noc musze przyznac że maja gust do pokoi
- Jak co wszystko jest w kuchni a wiesz co moze ogladniesz z nami film
- Jaki?
- Nie wiem Niall dzisiaj wybiera.
- Co ja wiem o czym bedzie.
- O czym?
- Niall to oczywiście o jedzeniu.
- Wszystko słyszałem...yyyjak ty masz na imię ?
- Ola a czemu?
- Wszystko slyszałem Ola!!!!
gdzy weszlismy do salonu wszystkie miejsca były zajęte tylko jedno na fotelu i koło Harry'ego było wolne wiec Lou chciał usiąść koło Hazzy ale ten go zepchnął i powiedział
- Nie widzisz ze tu jest zajęte?
- Nie
Harry pociagnał mnie za reke i kazał usiąść koło niego.
- To teraz widzisz!!
- Tak teraz widze. A i śpisz na kanapie !!!!!
- Okej ale jak ty coś bedziesz chciał to zobaczymy kto sie pierwszy odezwie Styles!!No i jeszcze jedno z NAMI KONIEC!!!
- Ale ty jesteś z Eleanor Calder wiec...
- NIC. Idz sie umyj.
- Chłopaki przestancie się kłucić ja siadam na podłodze a Lou koło Hazzy.
- Okey- powiedział Lou a, pochwili z haryym powiedzieli- Przepraszamy
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz