Mieszkam w Londynie obok mojej najlepszej pzyjaciółki. Naszym marzeniem jest spotkać One Direction. Tak wiem nierealne marzenie, no ale takie czasami też się spełniają.
Siedziałam w domu , na kanapie i zapijając się gorącym kakałkiem oglądałam telewizję. Przełączyłam program na muzykę i akurat usłyszałam o konkursie na najładniejszą fankę chłopaków z One Direction !!! Strasznie się podekscytowałam i od razu zadzwoniłam po I.T.P. , aby pochwalić się nabytymi informacjami. Po 10 minutach siedziałysmy już przed kompem i zgłaszałyśmy się do konkursu. Okazało się , że osoby na pierwszych dwóch miejscach miały mieć spotkanie z chłopcami !!! Wyniki miały przyjść już za miesiąc. Z niecierpliwoscią na nie czekałyśmy.
~Miesiąc późnej~
Niestety nie przysłano żadnego listu z tego konkursu, więc straciłyśmy jakiekolwiek nadzieje. Leżałam na łóżku wiedząc, że nie spotkam się już One Direction , gdy nagle... dostałam sms-a. Niechętnie go otworzyłam i przeczytałam :Serdecznie zapraszamy na spotkanie z zespołem One Direction , które odbędzie się w ich studiu nagraniowym. Bedzie miała Pani szanse na nagranie z nimi piosenki oraz spędzenia zdnia. Dziękujemy serdecznie i pozdrawiamy.Zaniemówiłam. Po chwili usłyszałam dzwonek do drzwi. Otworzyłam je i zobaczyłam moją przyjaciółkę , całą dygoczącą. Spytałam, więc co się stało, a ona na to, że wygrała konkurs !!! I stałyśmy tak wryte w ziemię przez około 5 minut. Potem zaczęłyśmy skakać i krzyczeć i biegać po całym domu.Jutro miałyśmy pojechać do innego miasta , gdzie miało się odbyć spotkanie.
~Następny dzień~
Po podróży, wysiadamy z pociągu i widzimy wielki tłum dziewczyn, które krzyczą i piszczą z jakiegoś niewiadomego powodu. Nagle podeszło do nas dwóch mężczyzn w czarnych garniturach i okularach przeciwsłonecznych i spytali nas czy to my jesteśmy tymi szczęściarami z konkursu. Gdy powiedziałyśmy, że to my zabrali nas do wielkiej, czarnej limuzyny. Gdy wsiadłyśmy, nie mogłyśmy z siebie nic wydusić, bo naprzeciwko nas stanęli : Harry , Niall , Louis , Zayn i Liam. Krępującą ciszę przerwał Liam, który zaprowadził nas do budynku, w którm mieściło sie studio. Po wejściu wkońcu sie odezwałyście. Ty:Jestem T.I. ,a to I.T.P.
Z: My jesteśmy One Direction ale to już chyba wiecie. Po przedstawieniu sie zaczęliśmy rozmawiać o nagraniu piosenki i razem zdecudowaliśmy, że będzie to "One Thing".
~W studiu~
Jest świetnie. Z chłopakami sie dogadujemy i chyba nas polubili najlepszy kontakt mam z Harrym, to on zawsze najbardziej mi sie podobał, ale chybanie mam na co liczyć w końcu to Harry Styles-marzenie wszystkich nastolatek. No ale cóż było miło. Zauważyłam, że Niall cały czas wlepia te swoje śliczne paczadła w I.T.P., wiem, że ona ma na jego punkcie obsesje więc może coś z tego będzie (haha mój chytry plan swatania czas zacząć).
Po nagranej piosence, która -nie chce się chwalić- wyszła znakmicie poszliśmy na obiad. Przed Nando's (tak Niall sie uparł żeby tu przyjść) Harry poprosił mnie żebyśmy przeszli sie na spacer. Nie byłam za bardzo głodna więc ie zgodziłam. Chodziliśmy krętymi uliczkami parku. Nagle stanęliśmy na mostku nad niewielkim stawem.
Ty: Tutaj jest ślicznie Harry.
Harry: Tak wiem. Często tu przychodze żeby pomyśleć, jest tutaj tak spokojnie i cicho. -Uśmiechnął sie ukazując te śliczne dołeczki. Nie mogłaś odwrócić od niego wzroku. Patrzyłaś w te jego niesamowite oczy.- T.I. chciałbym ci coś pwiedzieć. Ja wiem, że nie znamy się długo, ale gdy kilkanaście dni temu zobaczyłem twoje zdjęcie od razu wiedziałem, że jesteś inna niż te wszystkie dzieczyny, które chcą minie znać bo jstem sławny.
Ty:Harry ja...
Harry: Ciiii. Nie przerywaj mi. Jesteś zabawna, mądra i śliczna. Jeśli nie będziesz tego chciała to przerwij. I w tym momencie pocałował cie. Całował inaczej niż twoi byli chłopacy. Tak delikatnie. Wiedziałaś, że to co sie dzieje nie powinno meć miejsca. Przecież niedługo wrócisz do swojego życia, on do kariery i co dalej? To pytanie tkwiło w tojej głowie, lecz nie przerwałaś pocałunku. Zatraciłaś sie w nim jeszcze bardziej.
Harry: ja sie w tobie zakochałem T.I.-Ty spojrzałaś na niego i uśmiechnęłaś sie poczym jeszcze raz go pocałowałaś- Czy to znaczy, że chcesz być moją dziewczyną?
Ty: Tak Harry. Tak. -chłopak chwycił ci i zaczął krecić w kółko. Czułaś, że to z nim będziesz szczęśliwa...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz