Wstałam dzisiaj o 9:00, co u mnie rzadko spotykane. Wzięłam szybki prysznic, ubrałam się i lekko pomalowałam .Zeszłam na dół, a w salonie siedzieli Niall, Nati i Lou zapytałam ich gdzie Zayn.Louis mi powiedział, że wyszedł i zostawił mi kartkę
Perrie Skarbie musiałem wyjść się przewietrzyć nie chciałem cie budzić, .o spałaś tak słodko że aż żal cię było budzić .xxx
Zayn :*O jak słodko.Liam był jak zawsze u Danielle.Wyszłam do ogrodu posiedziałam chwile i poszłam do do pokoju po 15 minutach wszedł Zayn "O,a ty już nie śpisz." zapytał "Nie już nie." odpowiedziałam "Misiu może wyskoczymy do kina wieczorem" zadał mi pytanie Zayn "A o której?" "No nie wiem, a jak ci pasuje"
"Mi o 19:30" "Dobrze to już wieczór masz zaplanowany " dał mi namiętnego całusa i zeszliśmy na dół do Lou, Natii, Nialla i ku mojemu zdziwieniu Taylor.Natii to najlepsza przyjaciółka Nialla do UK przyjechała sama bo Ola czeka na Hazze "A ona co tu robi ??" spytałam wszystkich wskazując blondi "Nie wiem ale wiem że jej tu być nie powinno." powiedział Louis " A do kogo przyszła??" "Podobno do Harry'ego. Alex nie będzie zadowolona!"odpowiedział mi Louis "Jaka Alex ?" do rozmowy wtrąciła się Taylor "Nie ważne nie powinno cie to interesować Harry'emu miałaś dać spokój a nadal go meczysz na przykład SMS'ami wydzwanianiem on już nie chce cię znać jest w kimś innym zakochany a w kim to ci nie powiem..a w takich jak ty to on już nie gustuje. "Co niby w kim jest zakochany jak nie we mnie" zaczęła się buntować Swift "No widocznie jest osoba ładniejsza od ciebie ." powiedział kochany brat Olki " Ta moze to Avril Lavigne ." spytała z sarkazmem Tay " Nie bo to moja sis" powiedział jej Lou" tylko teraz która" powiedziała chamsko Taylor
" Alex !!" krzyknął Tomo "Ona ładniejsza ode mnie ha nikt nie jest ładniejszy ode mnie" odpowiedziała , na co Liam się wkurzył i powiedział "Dobra,pogadałaś .Teraz idziesz w stronę drzwi albo zadzwonię po ochronę ".Taylor się tak przestraszyła ze odrazu powiedziała "No dobra juz Idę" gdy ona wyszła Niall powiedział "No nareszcie spokój"
*Oczami Oli*
Nati wyjechała 3 godziny temu, a Harry spóźnia się już 2 godziny.
Teraz na niego czekam i czekam nudzi mi się trochę ale trudno. Otworzyłam laptopa i nawet na TT się nie zdążyłam zalogować bo zadzwonił dzwonek.Wiedziałam, że to Harry, ale zdziwiło mnie to że był z Eleonor."Harry!El!Co wy tu robicie?"rzuciłam im się naszyje odrazu jak ich zobaczyłam."Hej Alex!!Tak tylko przyjechaliśmy cię odwiedzić."odpowiedzieli chórkiem. " To miło z waszej strony. wchodźcie chyba nie będziecie stac w drzwiach?". "Dzięki"powiedział Harry i wszedł " Ja pójdę do koleżanki bo mieszka dwa domy stad " powiedziała Elka a po chwili dodała "A wy sobie pogadajcie"uśmiechnęła się. "To pa El" powiedziałam jak odchodziła. "Chcesz coś do picia Harry?" No pewnie a co serwujesz" "Sok jabłkowy, cole i wodę" "To ja poproszę sok jablkowy" "Jak chciałeś to prosze twój sok " "Dzięki". "Harry ja nie chcę cię kłamać ale ja widziałam że masz przyjechać, ale mówiono mi ze wczesniej :( .Chyba nie jesteś zły że Lou mi to powiedzieał. Prawda?" powiedziałam z nutką nadzieji w głosie. Harry spojrzał na mnie z usmiechem, a ja nie wiedziałam o co chodzi:). W końcu odpowiedział "nie,nie jestem zły bo sam mu kazałem" mówił z uśmiechem na twarzy "Co proszę Styles!!?"powiedziałam uderzajac go poduszka "Jajo, a i Tomlinson nie po nazwisku, a jak już po nazwisku to w sądzie, a ja sobie nie przypominam żebyś mnie do sądu wzywała'' powiedział oddajac mi z poduszki. Na co ja krzyknęłam "BITWA NA PODUCHY" " TAK, dawno nie miałem bitwy z moja przyjaciółką''. No to sie zaczeła wojna którą przerwał mój telefon "jak myślisz kto dzwoni?"spytałam Harolda "nie wiem odbierz"odpowiedział " to Niall,ciekawe po co dzwoni? '' ''No odbierz !!!!!!" ''Ok nie krzycz tak !!'' (rozmowa z Niall'em) '' Hej! Jest tam koło cb Harry?" ''No jest koło mnie dać mu słuchawkę.'' ''Nie tylko przekaz ze Swift dzwoniła i ze chce sie z wami spotkać'' "ze mna a po co?'' ''Bo...a nie wiem sama zobaczysz jak przyjedziesz, a masz pozdro od Natali i reszty.Pa''
''Pa'' przekazałam mu to i powiedziałam co chciała.Również zapytałam kim ona była lub jest " Alex'' ''Tak'' '' bo Taylor to moja była dziewczyna ale już nie jest bo ja jestem zakochany w kimś innym a boje sie jej to bowiedziec...'' '' A kto to ??'' '' yyy...no no no ty'' a mnie tak zamurowało ze nic nie odpowiedziałam '' przepuszczałem ze ty tego nie odwzajemniasz ale prubowac zaw...'' nie dokonczył bo wpiłam sie w jego usta '' ja...ja..przepraszam nie powinnam'' '' no cóż ale co jak co ale całujesz to świetnie'' '' ja ci to chciałam powiedziec juz wtedy w Londynie ale stchórzyłam;(('' ''ok choc zbieramy sie.'' "gdzie sie zbieramy?'' ''no do Londynu a właściwie to do na lotnisko''
" Alex !!" krzyknął Tomo "Ona ładniejsza ode mnie ha nikt nie jest ładniejszy ode mnie" odpowiedziała , na co Liam się wkurzył i powiedział "Dobra,pogadałaś .Teraz idziesz w stronę drzwi albo zadzwonię po ochronę ".Taylor się tak przestraszyła ze odrazu powiedziała "No dobra juz Idę" gdy ona wyszła Niall powiedział "No nareszcie spokój"
*Oczami Oli*
Nati wyjechała 3 godziny temu, a Harry spóźnia się już 2 godziny.
Teraz na niego czekam i czekam nudzi mi się trochę ale trudno. Otworzyłam laptopa i nawet na TT się nie zdążyłam zalogować bo zadzwonił dzwonek.Wiedziałam, że to Harry, ale zdziwiło mnie to że był z Eleonor."Harry!El!Co wy tu robicie?"rzuciłam im się naszyje odrazu jak ich zobaczyłam."Hej Alex!!Tak tylko przyjechaliśmy cię odwiedzić."odpowiedzieli chórkiem. " To miło z waszej strony. wchodźcie chyba nie będziecie stac w drzwiach?". "Dzięki"powiedział Harry i wszedł " Ja pójdę do koleżanki bo mieszka dwa domy stad " powiedziała Elka a po chwili dodała "A wy sobie pogadajcie"uśmiechnęła się. "To pa El" powiedziałam jak odchodziła. "Chcesz coś do picia Harry?" No pewnie a co serwujesz" "Sok jabłkowy, cole i wodę" "To ja poproszę sok jablkowy" "Jak chciałeś to prosze twój sok " "Dzięki". "Harry ja nie chcę cię kłamać ale ja widziałam że masz przyjechać, ale mówiono mi ze wczesniej :( .Chyba nie jesteś zły że Lou mi to powiedzieał. Prawda?" powiedziałam z nutką nadzieji w głosie. Harry spojrzał na mnie z usmiechem, a ja nie wiedziałam o co chodzi:). W końcu odpowiedział "nie,nie jestem zły bo sam mu kazałem" mówił z uśmiechem na twarzy "Co proszę Styles!!?"powiedziałam uderzajac go poduszka "Jajo, a i Tomlinson nie po nazwisku, a jak już po nazwisku to w sądzie, a ja sobie nie przypominam żebyś mnie do sądu wzywała'' powiedział oddajac mi z poduszki. Na co ja krzyknęłam "BITWA NA PODUCHY" " TAK, dawno nie miałem bitwy z moja przyjaciółką''. No to sie zaczeła wojna którą przerwał mój telefon "jak myślisz kto dzwoni?"spytałam Harolda "nie wiem odbierz"odpowiedział " to Niall,ciekawe po co dzwoni? '' ''No odbierz !!!!!!" ''Ok nie krzycz tak !!'' (rozmowa z Niall'em) '' Hej! Jest tam koło cb Harry?" ''No jest koło mnie dać mu słuchawkę.'' ''Nie tylko przekaz ze Swift dzwoniła i ze chce sie z wami spotkać'' "ze mna a po co?'' ''Bo...a nie wiem sama zobaczysz jak przyjedziesz, a masz pozdro od Natali i reszty.Pa''
''Pa'' przekazałam mu to i powiedziałam co chciała.Również zapytałam kim ona była lub jest " Alex'' ''Tak'' '' bo Taylor to moja była dziewczyna ale już nie jest bo ja jestem zakochany w kimś innym a boje sie jej to bowiedziec...'' '' A kto to ??'' '' yyy...no no no ty'' a mnie tak zamurowało ze nic nie odpowiedziałam '' przepuszczałem ze ty tego nie odwzajemniasz ale prubowac zaw...'' nie dokonczył bo wpiłam sie w jego usta '' ja...ja..przepraszam nie powinnam'' '' no cóż ale co jak co ale całujesz to świetnie'' '' ja ci to chciałam powiedziec juz wtedy w Londynie ale stchórzyłam;(('' ''ok choc zbieramy sie.'' "gdzie sie zbieramy?'' ''no do Londynu a właściwie to do na lotnisko''
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz