Obawiam się tego spotkania. Choć o czym będziemy rozmawiać? Wcześniej to było łatwo. O misiu, czy czymś tak, teraz jesteśmy nastolatkami nie mamy o czym rozmawiać. Ja jestem dziewczyną, makijaż itp., on chłopak, noga, i inne. Coś się wymyśli.
Dochodzi 19, mam na tyle dobrze, że z mojego okna widzę jego pokój. Już idzie. Matko... jaki on jest przystojny. Te blond włosy, jeszcze ma taki jakby garnitur. Co?! W garniaku jest?! Matko ja mam jakieś dżinsy, matko wyśmieje mnie! Muszę się szybko przebrać. Założę tą fioletową sukienkę, do tego czarne buty, mam nadzieję, że mu się spodobam. Uff... zdążyłam, na szczęście miałam ją przygotowaną. Zeszłam na dół, Niall siedział już w salonie z moją mamą, nie zauważyli mnie, podsłuchałam ich rozmowę.
- Oj Niall, dalej jesteś takim rozrabiaczem? Ona do tej pory boi się żab.
- Proszę pani, ja to zrobiłem, bo nie wiedziałem jak się odezwać, od zawsze mi się podobała.
- Niall, Niall, Niall, kiedy ty jej to powiesz?
- Raczej nigdy, ona mnie nienawidzi, cudem ją przekonałem na tą kolację.
- Anabell jest jaka jest, ale na pewno ci wybaczy, uwierz mi. Dobra idę po nią.
- No dobra jestem idziemy? - zapytałam.
- Jasne, wow... ślicznie wyglądasz.
- Dziękuję, możemy już iść?
Niall zabrał mnie do najlepszej restauracji w mieście. Ten wieczór spędziliśmy bardzo miło, rozmawialiśmy o różnych sprawach. Bardzo wiele nas łączy, ale wciąż myślałam o tej rozmowie. Podobałam się Niallowi, a on zaczyna podobać się mi. Podczas kolacji, wciąż trzymał mnie za rękę, nie przeszkadzało mi to. Kilka razy zapatrzyłam się na niego, zauważał to, ale nie protestował. Jest już późno, Niall podwiózł mnie pod dom, w sumie to razem pojechaliśmy do domu.
- To był na serio miły wieczór, dziękuję ci. - powiedział blondyn.
- To ja ci dziękuję, tęskniłam za tobą. - wtuliłam się w niego.
Staliśmy tak przez chwilkę. Moja mama ciągle stała w oknie i patrzyła co robimy. Podniosłam oczy na chłopaka, uśmiechnął się do mnie. Lekko musnął moje usta, za chwilkę już całowaliśmy się bardzo mocno.
- Muszę już iść, żegnaj. - powiedziałam mu i przesłałam buziaka.
Weszłam do domu, mama zapytała się mnie.
- Fajnie było?
- Bardzo, Niall jest cudowny, tęskniłam za nim.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz